Przejdź do treści

PIS-neyland Tomasz Lis

13,22 zł
Dostawa od 14,99 zł
erli.pl Zobacz w sklepie

Opis

Artykuły oznaczone jako powystawowe mogą nosić większe lub mniejsze ślady użytkowania. W przypadku potrzeby uzyskania informacji szczegółowej dot. stanu produktu prosimy o kontakt: dok@gecon.net.pl lub skorzystanie z przycisku "Zapytaj o produkt".

PIS-neyland Tomasz LisDziękujemy, że dajesz tej książce drugie życie. Wybierając egzemplarz używany, oszczędzasz i wspierasz środowisko. Dokładamy wszelkich starań aby każda oferowana przez nas książka była kompletna i w pełni czytelna. Stan: UŻYWANYKsiążka, jako przedmiot z drugiej ręki, nosi ślady wynikające z normalnego użytkowania i upływu czasu. Prosimy, zapoznaj się z poniższymi informacjami, które opisują jej możliwy stan:Okładka: Może posiadać drobne zagięcia, ryski, otarcia na rogach lub krawędziach.

Grzbiet: Może być lekko przetarty lub nosić ślady czytania.

Wnętrze: Zazwyczaj jest czyste i wolne od notatek. Sporadycznie mogą jednak wystąpić nieliczne podkreślenia, marginalia lub podpis poprzedniego właściciela.

Strony: Mogą być naturalnie pożółkłe, co jest typowym efektem starzenia się papieru i nie wpływa na czytelność tekstu.

Wszystkie te cechy świadczą o historii książki i nie stanowią wady uniemożliwiającej lekturę.

Uwaga: Zdjęcie poglądowe Zdjęcie w ofercie ma charakter poglądowy. Książka występuje często w wielu wydaniach (np. z okładką filmową, w innej szacie graficznej), dlatego okładka zakupionego egzemplarza może się różnić od tej na fotografii. Treść książki jest zawsze ta sama.

Ostatnie dwa lata w Polsce to rządy propagandy, które przyniosły wielkie spustoszenie w naszej polityce, w życiu publicznym i w świadomości wielu Polaków.

Miała być lepsza Polska, miało być lepsze państwo, miały być lepsze rządy, miało być więcej solidarności, miała być wzmocniona pozycja Polski, miały być prawdziwie publiczne media, mieli rządzić fachowcy. A jak jest? To wiemy. Mieliśmy więc do czynienia nie z wielkim przełomem i nie z wielkim "wzmożeniem moralnym", ale z wielkim oszustwem. Jak długo Polacy, a przynajmniej część z nas, dadzą się oszukiwać? Nie wiem. Nie znam odpowiedzi na to pytanie. I nie ja jestem jego adresatem. POLACY.