Ebook Nie wiemy co przyniesie nam kolejna godzina ... Dziennik pisany w ukryciu w latach 1943-1944 — Moszek Baum
Opis
Nie wiemy co przyniesie nam kolejna godzina... Dziennik pisany w ukryciu w latach 1943-1944SzczegółyAutor: Moszek BaumRedakcja: Barbara EngelkingWydawnictwo: Centrum Badań nad Zagładą ŻydówEAN: 9788363444730ISBN: 978-83-63444-73-0ISBN wydania papierowego: 978-83-63444-72-3Rok wydania: 2021Miejsce wydania: WarszawaWydanie: 1Język: polskiLiczba stron: 248Formaty plików: EPUB, MOBIRozmiar pliku: EPUB: 3,3 MB · MOBI: 7,6 MBZabezpieczenie: Znak wodny (watermark)Słowa kluczowe: pamiętnik, II wojna światowa, stosunki polsko-żydowskie, Holokaust, Holocaust, Zagłada, zagłada Żydów, ukrywanie Żydów, pomoc Żydom, Sprawiedliwi, Kielecczyzna, Częstochowa, Treblinka, HASAG, polscy Żydzi, Skarżysko-KamiennaPisany w ukryciu, w latach 1943-1944 pamiętnik Moszego Meira Bauma. Z bratem i szwagrem znalazł kryjówkę na strychu u znajomego w podkieleckiej wsi.„Teraz, kiedy w gorące letnie dni słońce pali dojrzałe już do zżęcia zboże, teraz, kiedy człowiek rwie się ku życiu […], siedzimy na gorącym strychu obory, wdychając odór krowy, prosięcia i kilku królików. […] zastanawiamy się, jak to się stało, że z tak wielkiej rodziny, jaką byliśmy, nikt się nie uratował poza jednym tylko Bejniszem, który cztery lata przed wojną […] wyjechał do Brazylii. No i nasza trójka, która stoi tutaj, na strychu, miotając się między śmiercią a życiem. Stoimy i nie wiemy, co przyniesie nam kolejna godzina. Prawdą jest, że już odechciewało nam się żyć, bo straciliśmy wszystko, dla czego warto byłoby to ciągnąć, ale jest jedna rzecz, która nas jeszcze trzyma. Chcemy się zobaczyć z moim szwagrem, Bejniszem […], i opowiedzieć mu o losie jego rodziców i sióstr oraz o losie narodu żydowskiego”.
W zapiskach autor wspomina bliskich: pokolenie młodych Żydów z ich nadziejami, ambicjami i marzeniami, zakładających rodziny i pełnych planów na dalsze życie. Baum opisuje życie pod okupacją niemiecką, energię i determinację Żydów, by przetrwać, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, wzajemną solidarność i troskę. Niestety, jego rodzice i sześcioro rodzeństwa, a także rodzice i siedmioro rodzeństwa szwagra – wszyscy z licznymi rodzinami – zginęli w Treblince.
