Przejdź do treści

Ebook Tam, gdzie rodziły się idee

28,76 zł
Darmowa dostawa
erli.pl Zobacz w sklepie

Opis

Tam, gdzie rodziły się ideeSzczegółyRedakcja: Radosław KuliniakWydawnictwo: Marek DerewieckiEAN: 9788368182682ISBN: 978-83-68182-68-2ISBN wydania papierowego: 978-83-68182-37-8Rok wydania: 2026Miejsce wydania: KętyWydanie: 1Język: polskiLiczba stron: 314Formaty plików: PDF, EPUBRozmiar pliku: PDF: 1,9 MB · EPUB: 710 KBZabezpieczenie: Znak wodny (watermark)Słowa kluczowe: logika, filozofia analityczna, Lwów, Brentano, filozofia polska, historia filozofii, historia nauki, metodologia nauki, historia idei, Kazimierz Twardowski, Stanisław Leśniewski, Kazimierz Ajdukiewicz, Jan Łukasiewicz, filozofia XX wieku, filozofia XIX wieku, Tadeusz Kotarbiński, historia uniwersytetów, Władysław Witwicki, filozoficzna szkoła lwowsko-warszawska, kultura intelektualna, lwowska szkoła filozoficzna, Uniwersytet Lwowski, seminarium filozoficzne, myśl polska, Mścisław Wartenberg, Aleksander Skórski, polska humanistyka„Tam, gdzie rodziły się idee. Lwowska szkoła filozoficzna” Radosława Kuliniaka to opowieść o narodzinach lwowskiej szkoły filozoficznej i jej twórcy – Kazimierzu Twardowskim. Autor pokazuje, jak z uniwersyteckiego seminarium we Lwowie wyrosła tradycja, która ukształtowała filozofię XX wieku i doprowadziła do powstania szkoły lwowsko-warszawskiej. Książka łączy barwną narrację historyczną z analizą źródeł, prezentując nie tylko dzieje idei, ale również codzienność pracy naukowej, metody kształcenia i intelektualny klimat przełomu XIX i XX wieku. To cenna lektura dla filozofów, historyków oraz wszystkich zainteresowanych historią polskiej nauki.

Pragnąłem nie tyko być w miarę sił i możności dobrym nauczycielem filozofii, lecz marzyłem też o tym, by moi uczniowie w czasie studiów swych, jak też po ich zakończeniu tworzyli wraz ze mną trwałą społeczność umysłową, spojoną wspólnością dążeń i wzajemnym przywiązaniem. A pragnąłem tego nie ku swemu tylko zadowoleniu. Miałem na myśli coś innego. Sądziłem, że kto nauczy się ściśle myśleć, ten nie potrafi być nieścisłym w swym działaniu. A tę ścisłość, dokładność, sumienność i aktualność w działaniu uważam za rzecz najbardziej nam potrzebną. Ten duch ścisłości filozoficznej tchnąć w tych wszystkich, którzy będą potem w życiu na różnych stanowiskach działali, uważałem za jeden z najważniejszych swych obowiązków. I gdyby tak, myślałem, coraz liczniejsze rzesze byłych uczniów filozofii, tak samo jak ja myśleli, tworzylibyśmy związek ludzi, wewnętrznymi więzami zespolony, służący filozofii a przez filozofię ojczyźnie.

Kazimierz Twardowski, „Podczas 100. Posiedzenia Naukowego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie”.

Filozofia rzadko zaczyna się w konkretnym miejscu. Jednym z nich była niewielka sala seminaryjna przy ulicy Długosza w gmachu Uniwersytetu Lwowskiego. Prowadziły do niej ciężkie drzwi, a po ich przekroczeniu uderzał zapach papieru, atramentu i kredy. Przestrzeń była skromna. Stał tam półokrągły stół, kilka krzeseł i półka z książkami. A jednak właśnie tutaj, w warunkach pozbawionych wszelkiej zewnętrznej okazałości, kształtowała się kultura filozoficznej pracy, która w ciągu kilkunastu lat miała stać się fundamentem nowoczesnej polskiej szkoły filozoficznej.

Na półce obok siebie stały dzieła Arystotelesa i Kan­ta, Berkeleya, Hume’a, Locke’a, Brentana i Trentowskiego. Nie tworzyły zbioru przeznaczonego do kontemplacji, lecz podstawowy zasób tekstów poddawanych systematycznej analizie. Na tablicy zapisywano pojęcia, definicje i rozróżnienia, a skrzypienie kredy towarzyszyło wysiłkowi porządkowania myśli. W tej niepozornej przestrzeni Aleksander Skórski, Kazimierz Twardowski i Mścisław Wartenberg wraz z uczniami nie tyle przekazywali gotową wiedzę, co kształtowali sposób jej wytwarzania. Powstawała tu kultura filozoficznego rzemiosła oparta na jasności, dyscyplinie pojęciowej i odpowiedzialności za słowo (fragment Wstępu).