Przejdź do treści

Ebook Zbrodnia na eksport — Jeremi Bożkowski

20,18 zł
Darmowa dostawa
erli.pl Zobacz w sklepie

Opis

Zbrodnia na eksportSzczegółyAutor: Jeremi BożkowskiWydawnictwo: EstymatorEAN: 9788367021180ISBN: 978-83-67021-18-0Rok wydania: 2021Wydanie: 2Język: polskiLiczba stron: 221Formaty plików: MOBI, EPUB, PDFRozmiar pliku: MOBI: 456 KB · EPUB: 308 KB · PDF: 1,4 MBZabezpieczenie: Znak wodny (watermark)Perełka powieści milicyjnej. Pierwsze spotkanie fenomenalnej pary milicjantów – podporucznika Karbolka i sierżanta Fidybusa. Znakomity język, błyskotliwy humor, nieszablonowa intryga, nieco erotyki, galeria charakterystycznych i niebanalnych postaci pierwszo- i drugo-planowych. Akcja rozgrywa się w latach 70-tych XX stulecia (okres gierkowski).

PONU_RAK (lubimyczytac):

Fabuła / 10

Zwroty akcji / 9

Bohaterowie / 10

Humor / 10

Oryginalność / 9

MARTINA (lubimyczytac):

„Zbrodnia na eksport” naprawdę wciąga. Poznajemy dwóch istotnych bohaterów - początkującego, jakże inaczej, mieszkającego z mamą Januszka Karbolka oraz roztrzepanego, niechlujnego a jednocześnie niezwykle bystrego Mikołaja Fidybusa. Jak w klasycznej kryminalnej historii mamy zagadkę, a mianowicie kto zabił Zenobię Sarnawiecką? Mamy też toczące się w cieniu śledztwa perypetie rodziny denatki, która jej śmierć odkłada na nieco dalszy plan.. Czy to nie brzmi jak przepis na kryminał doskonały? Dla mnie tak!

GRZEGORZ CIELECKI (Klub MOrd):

„Zbrodnia na eksport” Jeremiego Bożkowskiego lśni niczym skiba czarnoziemu rzucona między ugór przeciętnizny powieści milicyjnej. Wielki atut tej powieści, to dystans autora do pisywanej materii, co widać w zabawie słowem, licznych neologizmach i językowych wygibasach.

BAZYL (blogspot):

A tak zwany zrąb fabularny? Całkiem nieźle poprowadzony. Począwszy od trupa babsztyla z piekła rodem, który skąpstwem zawstydziłby całą Szkocję, a ilością schowków z walutą i żółtym kruszcem, Fort Knox, a skończywszy na osobie mordercy, którego autorka sprytnie dekowała, stosując sporą ilość dymnych zasłon. A było z kogo wybierać, bo zarówno rodzinka denatki, jak i jej znajomi, utopiliby niebogę w łyżce zupy, gdyby tylko była okazja. Słowem – motyw miał każdy.

(Wykorzystano powyżej fragmenty recenzji dostępnej w całości tutaj: />

ELA (lubimyczytac):

Sentymentalna podróż w przeszłość. Dwie pierwsze książki autora ukrywającego się pod pseudonimem Jeremi Bożkowski przeczytałam we wczesnej młodości i pokochałam miłością absolutną. Teraz, po dwudziestu latach, zdobyłam trzecią i przeczytałam ją z radością myśliwego, który upolował od dawna tropioną zwierzynę. Akcja toczy się w głębokim PRL-u, świat się zmienił, mój gust też, ale ciągle mogę ocenić ją jako dobry kryminał. Dodatkowa gwiazdka z nostalgii za dzieciństwem.

Jeremi Bożkowski to pseudonim literacki Bożeny Ciecierskiej-Więcko (1935–1986).

Projekt okładki: Olga Bołdok