Przejdź do treści

Ebook Ćwirowidło — Damian Kowal

32,62 zł
Darmowa dostawa
erli.pl Zobacz w sklepie

Opis

ĆwirowidłoSzczegółyAutor: Damian KowalWydawnictwo: Wrocławski Dom LiteraturyEAN: 9788367186117ISBN: 978-83-67186-11-7ISBN wydania papierowego: 978-83-67186-95-7Rok wydania: 2023Miejsce wydania: WrocławWydanie: 1Język: polskiLiczba stron: 380Formaty plików: MOBI, EPUBRozmiar pliku: MOBI: 5,8 MB · EPUB: 2,6 MBZabezpieczenie: Znak wodny (watermark)Czy można przyzwyczaić się do końca świata? Damian Kowal w swojej debiutanckiej powieści „Ćwirowidło” opisuje rzeczywistość, która przesunęła się o kilka klatek w stronę apokalipsy. Wrocław nie jest już częścią Polski, tylko wielokulturowego, otwartego na przybyszów z zewnątrz Śląska. Zmieniają się nazwy ulic, słyszane na nich języki, znikają zwierzęta, pojawiają się nowe rośliny. A przede wszystkim – brakuje wody. Podobno ktoś gdzieś widział wróbla. A przecież wyginęły. Zmianie nie ulegają kompleksy Daktarego – głównego bohatera, który słuchając japońskiego popu, przemierza miasto, z lękiem sprawdza stan konta, szuka zleceń, najważniejsze, że czynsz ma już zapłacony.

„Ćwirowidło” to opowieść o końcu świata, jaki znaliśmy, katastrofie klimatycznej i moralnym niepokoju, który dopada w momencie, kiedy akurat jesteśmy bez pieniędzy, pracy i perspektyw. Książka Kowala jest trzymającą w napięciu historią o naturze, patodeweloperce, kompromisach, wyzysku w pracy i niepewności. Poznajemy świat, w którym najbardziej luksusowym towarem jest woda, a codzienność jest walką o byt, memami i fragmentami niedokończonych rozmów. A czasem atakiem wielkich, niebezpiecznych ptaków. To nie „Jurassic Park”, to Dolny Śląsk za kilka lat. „XD” – jak mówią przyjaciele.

Kowal w „Ćwirowidle” stawia pomnik nieśmiertelnej sile natury, eksplozji przyrody, miłości do ptaków i radości wbrew wszystkiemu. Political fiction, ale wcale nie do końca fiction, bo przecież w tym Wrocławiu rozpoznajemy znajome ścieżki i stare problemy. Prozatorski debiut Kowala to portret świata płonącego niemocą i rewolucją, folder zdjęć, screenów, linków, fragmentów konwersacji. A ostatnia kwestia brzmi: „Na pohybel wszystkim”.